Blog

Tutaj znajdziesz dużo ciekawych informacji.

Hipno odporność

W dobie wszechobecnego zagrożenia zakażeniem się różnymi patogenami (bakteriami, grzybami, pasożytami i wirusami – w tym SARS-CoV-2), bardzo ważna jest umiejętność czynnej i biernej obrony naszego organizmu przed ich atakiem. Umiejętność tą nazywamy odpornością.

Pierwszym czynnikiem składającym się na nasz „system obronny” jest ochrona przed dostaniem się patogenów do wnętrza organizmu przez takie bariery jak:

  • skóra, która dzięki swej grubości, wytrzymałości, lekko kwaśnemu odczynowi oraz złuszczaniu się zewnętrznych, martwych komórek skutecznie uniemożliwia zagnieżdżenie się i wniknięcie większości patogenów;
  • błony śluzowe wyścielające drogi oddechowe, układ pokarmowy oraz moczowo-płciowy. To one odpowiadają, za takie reakcje organizmu jak katar, kichanie czy odksztuszanie śluzu, ale również wymioty czy biegunka. Wszystkie one służą wymiataniu patogenów na zewnątrz;
  • kwaśny odczyn treści żołądka, który sprawia, że większość patogenów jest zabijanych i rozkładanych.

Kiedy wymienione powyżej bariery zawiodą, do działania wchodzą nasze siły zbrojne, które mają za zadanie wyeliminować niepożądanego najeźdźcę i uniemożliwić mu skolonizowanie naszego ciała.

W ramach naszego systemu obronnego możemy wyróżnić następujące rodzaje odporności:

  1. Odporność pierwotna (wrodzona) jest charakterystyczna dla wszystkich organizmów wielokomórkowych. Posiada ją każdy organizm od urodzenia. Jej główną cechą jest to, że jest nieswoista, czyli reaguje w taki sam sposób niezależnie od rodzaju patogenu, który zaatakował organizm.
  2. Odporność nabyta powstaje poprzez kontakt organizmu z patogenami, dzięki czemu uczy się on jak je rozpoznać i skutecznie zwalczyć. Ta odpowiedź systemu immunologicznego jest swoista. Oznacza to, że jest wyspecjalizowana dla każdego rodzaju patogenu dzięki tworzonej ciągle tzw. pamięci immunologicznej. Pamięć tą można porównać do bazy danych z listami gończymi za szkodliwymi dla naszego organizmu patogenami wraz z ich rysopisem cech charakterystycznych. Dzięki nim organizm może szybko rozpoznać w przyszłości najeźdźcę i zastosować skuteczny we wcześniejszym kontakcie sposób walki.

Co się dzieje, gdy patogen przeniknie pomimo barier do naszego organizmu?

Kiedy nasz system odpornościowy „zauważy”, że pojawił się patogen wszczyna stan alarmowy, który ma poinformować cały organizm o zagrożeniu. Tworzy stan zapalny, który ma dwa zadania. Poprzez reakcje fizjologiczne takie jak podniesienie temperatury, obrzęk itp. ma ograniczyć możliwość rozprzestrzeniania się patogenu po organizmie oraz ściągnąć w to miejsce (poprzez wydzielanie właściwych substancji chemicznych) jak najwięcej posiłków, które będą stanowiły pierwszy front sił walczących z najeźdźcą. Do akcji wkraczają między innymi fagocyty – komórki pożeracze, których zadaniem jest neutralizacja czynników stanowiących zagrożenie poprzez wchłonięcie ich do wewnątrz siebie. Gdy się tak stanie, uruchamiają wydzielanie enzymów, które rozpuszczają i tną patogen na mniejsze części. Dzięki temu poza zabiciem agresora mogą również stworzyć „list gończy” z rysopisem patogenu, aby do gry mogły wkroczyć wyspecjalizowane limfocyty, które najskuteczniej zneutralizują zagrożenie. Innym ważnym uczestnikiem odpowiedzi nieswoistej są również komórki NK (natural killers), których zadaniem jest wyszukiwanie wszystkich komórek, które „nie są nasze”.

Na tym etapie uruchamiane są mechanizmy odporności swoistej. Jedną z cech reakcji swoistej jest „pamięć immunologiczna” tzn., że komórki układu odpornościowego pamiętają, z jakimi patogenami miały już do czynienia i jak z nimi walczyć. Dzięki temu, jeśli dostaną „rysopis”, który już się znalazł w ich bazie reagują dużo szybciej i efektywniej. To dzięki tej pamięci, na wiele chorób chorujemy tylko raz w życiu jak np. ospa wietrzna. Mechanizm ten wykorzystywany jest również przy szczepieniach, które dostarczają naszemu systemowi charakterystyczne informacje o patogenie potrzebne do aktywacji systemu obronnego i stworzeniu wpisu w pamięci immunologicznej.

Odporność nabyta kształtuje się od urodzenia i staje się w pełni sprawna między 18 a 20 rokiem życia. U najmłodszych dzieci odporność wspomagana jest komórkami układu odpornościowego matki zawartymi w mleku.

Skąd się biorą komórki wchodzące w skład systemu odpornościowego? Są one przez cały czas wytwarzane w szpiku kostnym. Co ciekawe, tak jak wszystkie pozostałe komórki krwi powstają z jednego rodzaju komórek prekursorowych (macierzystych). Po utworzeniu, komórki te wędrują później m. in. do śledziony, grasicy i węzłów chłonnych gdzie dojrzewają, uczą się reagować na patogeny i stają się w pełni sprawne.

Mówi się, że nic nie jest doskonałe i tak jest również z układem odpornościowym. Pojawiają się w nim patologie czy niewłaściwe reakcje. Najbardziej znanymi i powszechnymi spośród nich są:

  1. Alergie – czyli reakcja systemu immunologicznego na czynnik środowiskowy, który zazwyczaj sam z siebie nie jest dla organizmu szkodliwy. W jej wyniku pojawić się mogą łagodne reakcje jak wysypka, katar, łzawienie aż po stanowiący zagrożenie dla życia wstrząs anafilaktyczny czy obrzęk i skurcz układu oddechowego prowadzący do uduszenia.
  2. Choroby autoimmunologiczne – jak wskazuje przedrostek „AUTO”, są to choroby wywołane przez błędne identyfikowanie własnych, zdrowych komórek organizmu jako obce lub uszkodzone. Konsekwencją tego jest atakowanie i niszczenie ich przez nasze własne limfocyty. Do chorób tych należą łuszczyca, bielactwo, reumaidalne zapalenie stawów, zapalenie tarczycy Hashimoto, stwardnienie rozsiane czy cukrzyca typu 1.

Wiele osób zadaje sobie pytanie jak wzmocnić odporność, ale zdecydowanie mniej, co ją osłabia? Dlaczego stajemy się bardziej podatni na infekcje? W większości przypadków sami jesteśmy za ten spadek odpowiedzialni. Najczęściej popełniane przez nas błędy to:

  • Życie w przewlekłym stresie – nasz system odpornościowy powiązany jest z układem nerwowym. Stany takie jak przewlekły stres, depresja, smutek, lęk, życie pod presją wywołują produkcję kortyzolu, a ten wpływa na obniżenie ilości białych krwinek i zdolności do produkcji przeciwciał. Dodatkowo, obniżenie odporności i niezbilansowana gospodarka hormonalna prowadzą do zaburzeń we florze bakteryjnej śluzówek i możliwości namnażania się chorobotwórczych patogenów.
  • Palenie papierosów – podczas palenia tytoniu do organizmu przedostają się tysiące substancji, z których wiele osłabia i niszczy komórki układu odpornościowego. Dodatkowo dym podrażnia śluzówki i zaburza ich funkcjonowanie. Ułatwia to patogenom przedostanie się do wewnątrz organizmu.
  • Alkohol – wysokie stężenie alkoholu we krwi zabija komórki odpornościowe. Co więcej, tak jak substancje zawarte w dymie papierosowym, niszczy on mikroelementy oraz witaminy A, B, C i E, które chronią nasz organizm przed działaniem wolnych rodników i wpływają pozytywnie na skuteczność układu odpornościowego.
  • Brak aktywności fizycznej – aktywność fizyczna o średniej intensywności, zwłaszcza na świeżym powietrzu stymuluje układ odpornościowy do produkcji białych krwinek. Dodatkowo ruch i kontakt z przyrodą redukują poziom stresu a co za tym idzie ograniczają produkcję niekorzystnego dla odporności kortyzolu. Pamiętać należy jednak, że nadmiernie intensywny, długi wysiłek prowadzić może do osłabienia całego organizmu w tym odporności.
  • Przegrzewanie się – wystawianie organizmu na niekorzystne warunki pogodowe, zwłaszcza chłód stymuluje produkcję adrenaliny, a ta wpływa na zwiększenie produkcji białych ciałek krwi i poprawienie odporności. Stąd wiele osób, które zaczęły morsować mówią, że odkąd to robią zapomniały, co to przeziębienie czy grypa.
  • Nadmiar antybiotyków – antybiotyki są wciąż jeszcze najskuteczniejszym lekarstwem w większości przypadków silnych infekcji bakteryjnych. Pamiętać należy jednak, że działają one skutecznie na konkretne ich szczepy, nie działają na wirusy i powinny być stosowane wyłącznie w ostateczności. Im częściej je stosujemy, tym bardziej nasz układ odpornościowy staje się mniej wydolny. Co więcej stajemy się na antybiotyki coraz bardziej odporni i co gorsza potencjalnie na część zasiedlających nasz organizm patogenów. Może się u nich wytworzyć antybiotykoodporność, którą potem mogą przekazać bardziej niebezpiecznym dla naszego organizmu patogenom. W czerwcu 2016 r. w magazynie „New Scientist” ukazał się artykuł (https://www.newscientist.com/article/2095002-tourists-pick-up-antibiotic-resistance-genes-in-just-two-days/), który opisywał badania genomów bakterii zamieszkujących jelita turystów odwiedzających kraje znane z bardzo częstego użycia antybiotyków. Wykazały one, że już po 2 dniach w ich organizmie znalazły się bakterie posiadające geny odporności na nadużywane na danym obszarze antybiotyki. Dlatego powinniśmy przyjmować je tylko na zalecenie lekarza i dokładnie wg. instrukcji. Nie bez znaczenia jest również to, że każda antybiotykoterapia zabija korzystną florę bakteryjną w naszych organizmach stwarzając wolną przestrzeń na zasiedlenie się mniej korzystnych dla nas mikroorganizmów.
  • Niedobory snu – częste niedobory snu i jego niska jakość wpływają negatywnie na zdolności regeneracyjne organizmu i produkcję limfocytów. Dlatego ważne jest, aby zapewnić właściwą ilość (7-8 h) spokojnego snu
  • Chowanie dzieci pod kloszem – system odpornościowy musi się nauczyć reagować na patogeny. Dlatego też błędem jest wychowanie dzieci w sterylnych warunkach. Ważne jest to zwłaszcza w początkowych miesiącach życia, gdyż organizmy dzieci chronione są wtedy przez przeciwciała matki i jest to czas na wytworzenie własnej odporności na jak największą ilość zagrożeń. Naukowcy sugerują, że nadmierna sterylność jest przyczyną coraz większej ilości alergii w populacji, gdyż nieodpowiednio „wytrenowane” a przygotowane ewolucyjnie na walkę z dużą ilością zagrożeń z zewnątrz układy odpornościowe zaczynają niewłaściwie reagować. Tak więc nadmiar higieny też może szkodzić.
  • Nadmiar chemii w otoczeniu – tak jak w punkcie wyżej nadmierne wyjaławianie środowiska sprawia, że organizmy nie mają możliwości wykształcić właściwych systemów obronnych. Dodatkowo substancje w nich zawarte (jak również w kosmetykach, spalinach, klejach, farbach, meblach itp.) dokładają szkodliwe czynniki oraz drażnią naskórek i błony śluzowe, co wpływa negatywnie na nasz system odpornościowy.
  • Zła dieta – Nasz układ odpornościowy jest wspomagany przez witaminy A, B, C i E.
    • Witamina A – wpływa korzystnie na stan błon śluzowych, a co za tym idzie chroni organizm przed wniknięciem patogenów przez układ moczowo-płciowy, oddechowy i pokarmowy. Usuwa wolne rodniki z organizmu. Jest potrzebna do właściwego powstawania i dojrzewania komórek układu odpornościowego.
    • Witaminy z grupy B – Wpływają na układ nerwowy, poprawiają nastrój, biorą udział w syntezie hormonów, wpływają pozytywnie na układ odpornościowy
    • Witamina C – neutralizuje wolne rodniki, stymuluje białe ciałka krwi, sprawia, że przebieg infekcji jest łagodniejszy
    • Witamina E – niszczy wolne rodniki, chroni błony komórkowe, działa przeciwzapalnie.

Dzisiejsze nawyki żywieniowe takie jak jedzenie wysoko przetworzonych produktów zawierających bardzo mało cennych składników odżywczych (w tym wymienionych powyżej witamin), ale pełnych za to wielu substancji chemicznych takich jak barwniki, emulgatory, środki konserwujące czy polepszacze oraz bogatych w cukry proste i tłuszcze sprawiają, że nasz system odpornościowy jest również osłabiany.

Ciekawostką jest, jak duży wpływ na system odpornościowy (np. na reakcje alergiczne) może mieć nasz umysł. Psychiatra Dr F. W. Putnam zajmujący się leczeniem osób z MPD (osobowość wielokrotna) w swej pracy z 1986 pisze, że w przypadku 100 przebadanych osób z tą chorobą u 26 z nich zaobserwował alergie, które występowały u jednej z osobowości a u innych ekspozycja na alergen nie wywoływała reakcji.

Ja sam kilka lat temu, kiedy zaczynałem swoją pracę z hipnozą, poruszyłem ten temat w rozmowie z jedną ze znajomych. Ku swojemu zaskoczeniu usłyszałem od niej, że sama miała możliwość zaobserwować to zjawisko w swojej rodzinie, gdzie jeden z jej członków uczulony jest na kocią sierść. Kiedy miał informację, że w danym miejscu przed chwilą przebywał kot wykazywał objawy ekspozycji na alergen. Jeśli natomiast ten sam kot był w tym miejscu chwilę wcześniej, ale osoba ta nie wiedziała o tym, alergia nie aktywowała się.

Innym przykładem jak silnie może działać nasz umysł na organizm jest efekt placebo/nocebo. Jedno z doświadczeń badających to zjawisko przeprowadził Thomas Luparello z Uniwersytetu w Nowym Yorku. W trakcie badania, potwierdził działanie efektu placebo w przypadku astmy. Osoby, którym zamiast substancji leczniczej podczas ekspozycji na alergen podano inhalator zawierający roztwór soli fizjologicznej uzyskiwały taki sam pożądany efekt tj. rozkurczenie się dróg oddechowych jak osoby, które zastosowały substancję czynną wywołującą ten efekt. Polecam znakomitą książkę Joe Dispenza „Efekt Placebo” https://www.empik.com/efekt-placebo-naukowe-dowody-na-uzdrawiajaca-moc-twojego-umyslu-dispenza-joe,p1102187804,ksiazka-p

Z powyższych informacji wynika, że jeśli chcemy pozytywnie wpłynąć na swoją odporność, powinniśmy wyeliminować jak najwięcej czynników ją obniżających. Pracując terapeutycznie z użyciem hipnozy, proces eliminacji niekorzystnych zachowań, nawyków i nałogów oraz uwolnienia umysłu od zbędnego stresu i lęków jest dużo skuteczniejszy i szybszy. Już po jednej sesji możesz zaobserwować pozytywne zmiany w swoim życiu.

Dlatego jeśli chcesz:

  • stać się wolnym od dymu tytoniowego;
  • przestać nadużywać alkoholu;
  • poprawić, jakość snu;
  • ograniczyć stres i stany napięcia oraz lękowe;
  • pozbyć się zaburzeń w odżywianiu;
  • przestać bać się nawrotu alergii;

co w efekcie, przełoży się na poprawę sprawności twojego systemu odpornościowego.

Zapraszamy na sesję hipnoterapii.

Rafał Gosztowtt

Hipnoterapeuta i Coach